... czyli jak hartowała się stal
Dlaczego wybrałem palniki spirytusowe?
- Koszt palnika - 0 zł, naprawa - 0 zł, wystarczą recyklingowane materiały, a denaturat, podobnie jak drewno, to względnie tanie, w 100% naturalne biopaliwo
- Są niewielkie i w miarę lekkie - najmniejszy palnik, z którego często korzystam (uberstove) ma 3,5 cm średnicy, 3,6 cm wysokości, nie waży praktycznie nic - może z 5g. Jeszcze mniejszy i lżejszy jest podgrzewacz - właściwie aluminiowe opakowanie od takiej małej świeczki
- Nie śmierdzą, nie kopcą, nie wędzą, nie brudzą sprzętu
- Łatwo kupić do nich paliwo - denaturat, denatural,etc.
- Są proste w obsłudze, przewidywalne w działaniu, nie ulegają awariom.
- Pracują bardzo cicho - woda się grzeje, ja słucham odgłosów przyrody.
- Jestem w stanie zrobić/naprawić palnik na szlaku, nawet korzystając z samego noża.
- W sytuacji awaryjnej mogę łatwo i szybko rozpalić ognisko korzystając z denaturatu.
- Nie chcę palić ognisk. Nie wnikam w prawne uregulowania - po prostu nie chcę. Na palnikach na drewno nie da się w 100% polegać (i są ciężkie).
- Jest za tym oczywiście kawałek filozofii, ale w dużym skrócie - takie gotowanie najbardziej mi pasuje do tego, jak i gdzie chodzę. Rozumiem doskonale motywację i wybory inne od własnego, nie twierdzę, że to rozwiązanie dla każdego ;)
0 x skomentowano:
Prześlij komentarz