2011-07-04

Restove - zrób kuchenkę na szlaku

Nikt nie pisze tego wyraźnie (prawie nikt), więc może ja napiszę... Aluminiowe kuchenki na denaturat zawodzą często. Stalowe rdzewieją.

Lubię aluminiowe kuchenki - i, powiem szczerze, lepiej nauczyć się je robić w trakcie podróży.

W ciągu ostatnich lat sprawdziłem sporo różnych projektów i zaproponowałem kilka własnych. Parę złych i parę dobrych. Jednak żaden nie był łatwy w konstrukcji z wykorzystaniem wyłącznie noża. Bo tak właśnie wyobrażam sobie robienie czegokolwiek w trasie. Jedyną podobną koncepcją, którą znam, jest airport stove (http://www.donsmaps.com/stoves.html ), który bardzo mi się podoba, jednak nie nadaje się on do gotowania w kubkach, czy w ogóle w małych naczyniach.

Restove to nie projekt kuchenki, na pewno nie sam projekt. To przepis. Przepis na powtarzalny, łatwy do modyfikacji i produkcji palnik na denaturat. Nie ma w nim nic szczególnie oryginalnego - te same rozwiązania znajdziecie gdzie indziej. W grę wchodzą nie tylko wymiary czy innowacje, ale także, czy może przede wszystkim, środki i składniki, narzędzia i warunki przy konstrukcji palnika - takie jak niemożność skorzystania z wyszukanych narzędzi, stołu, pracowni, linijki czy śrubek.

Do zrobienia restove potrzebne będą:

1. Puszka aluminiowa - może być zwykła, po piwie, może być mała, zależy od naczynia, które będzie użyte. Łatwo kupić, łatwo znaleźć. Ważne, żeby była pusta.

2. Nóż, optymalnie też nożyczki. Ząbkowane ostrze będzie działało lepiej od zwykłego, żyletka lepiej od ząbkowanego. Ważne, żeby nóż był ostry. Dobrze, kiedy ostrze będzie miało też ostry czubek. Jeżeli masz igłę, agrafkę, albo szydło - to super. Aluminium jest miękkie, nie powinno stępić noża.

3. Podstawka, na której oprze się nóż. W sumie, to podstawka, szablon i stół roboczy - wszystko w jednym. I wszystko zadziała - denko starej plastikowej butelki, korek, kamień, gałąź, podeszwa, książka, aparat, otwarte pudełko albo miseczka, albo wieczko, albo śledź. Wystarczy pomyśleć - cos po prostu musi zadziałać. Możesz nawet zrobić sobie pudełko na kuchenkę, które posłuży za szablon do cięcia (a także za miskę do rozrobienia sosu). Postawka powinna umożliwić precyzyjne nacinanie puszki na wysokości półtorej szerokości palca.

Jak zrobić restove?

Połóż podstawkę i puszkę (do góry nogami) na w miarę stabilnej powierzchni, później nóż na podstawce. Przyłóż do niego puszkę i kręcąc nią cały czas lekko dociskaj do ostrza noża, tak, żeby nóż rysował ściankę puszki. Najlepiej, jeżeli nóż będzie trafiał raz za razem dokładnie w ten sam rowek i nacinał go coraz głębiej. Trzeba to robić możliwie dokładnie, do momentu, w którym obie części puszki będzie łatwo rozdzielić. Nie rozdzielaj tych części jeszcze - najpierw natnij w ten sam sposób dół. tym razem można sobie pozwolić na nieco mniej doskonałe i równe cięcie. Powinieneś skończyć z puszką podzieloną na trzy części: dół, góra i część środkowa. Środkowej możesz użyć jako podstawki pod palnik do prymowania (rozgrzewania) go (denaturat 70% z reguły będzie tego wymagał). Puszkę dużo łatwiej tnie się nożyczkami. To się w ogóle nie musi udawać jakoś perfekcyjnie. Im równiej - tym lepiej, i tyle.

Weź górną część puszki i postaraj się w miarę równo pokarbować ściankę boczną - możesz np. wyginać ją o tępą krawędź noża. Im bardziej regularnie - tym lepiej. Chodzi o to, żeby na końcu górną część z użyciem niewielkiej siły głęboko wcisnąć w dolną.

Zrób kilka otworów w ściance bocznej. nie muszą być duże, ale powinny przebijać obie ścianki. Jeżeli masz naczynie o nieregularnym kształcie, np. podłużne - możesz podziurawić kuchenkę tylko po bokach. 6 większych albo 12 mniejszych otworów będzie OK. Jeżeli masz denaturat wysokoprocentowy - leoiej dziurawić nieco wyżej, przy 70% - nieco niżej. Ilością i umiejscowieniem dziur możesz zmienić moc, szybkość działania i wielkość płomienia palnika. Pół szerokości palca od górnego brzegu to dobry punkt wyjściowy.


Od Restove

I już.

Zalety...

... I takie tam. Najważniejsza: restove da się wykonać korzystając wyłącznie z narzędzi które ma się w plecaku i jednej aluminiowej puszki po napoju.

Kuchenka to jednocześnie palnik i podstawka pod naczynie.

Do tego palnik jest dość niski - np. 25 mm

Projekt jest optymalnie prosty, łatwy w konstrukcji.

Palnik jest w miarę efektywny (egzemplarz poniżej gotuje 0,5 l wody przy użyciu 15 ml denaturatu 92%).

Kuchenka jest łatwa do dopasowania do własnych potrzeb: różnych paliw (denaturat od 70 do 95%) i naczyń.

Daje możliwość zlania całego paliwa z wewnątrz.

Przeżyje noszenie w plecaku.

Brzmi niemożliwie? To do roboty!

Przede wszystkim, to nie jest projekt kuchenki. To tylko procedura.

Potrzebny jest tylko nóż i puszka. Jeżeli nie masz podstawy do cięcia - masz nóż i głowę na karku, dasz sobie radę.

Przykład: Chciałem sobie zrobić mały palnik do kubka o nerkowatym kształcie. Wziąłem małą puszkę coli (150 ml), naciąłem górę i dół na wysokości 28 mm od brzegu, do wymierzenia odległości użyłem to, co akurat leżało pod ręką (trafił się profil aluminiowy, nie było łatwo...). Zrobiłem szydłem po trzy dziury po bokach.


Od Restove

Od Restove

0 x skomentowano:

Ten blog nie jest w żadnym wypadku pierdo-periodykiem.