2008-07-18

Kamera otworkowa z Zenita - szybciej, niż myślisz

Chciałem się dziś podzielić prostym sposobem na przerobienie korpusu od lustrzanki Zenit w kamerę otworkową.
Posłużyłem się korpusem Zenita-E, ale zapewne mógłby to być dowolny podobny korpus. Z powodzeniem modyfikowałem np. Zorkę.
Sposób ten nie jest pozbawiony wad. Po pierwsze bez demontowania otworka, aparatu nie da się wykorzystać do pracy z obiektywem. Po drugie ciężko jest nakłuć wysokiej jakości otworek w folii lub papierze.
Prace w moim wypadku przebiegały dosyć szybko, gdybym nie dokumentował fotograficznie tego, co robiłem, zmieściłbym się w 5 minutach.


1. gromadzimy potrzebne materiały: korpus, śrubokręt, gumkę chlebową (lub coś innego do zalepienia dziur w korpusie), folię od papieru fotograficznego albo papier dupleksowy od filmów średniego formatu (ew. coś innego cienkiego, elastycznego choć trochę i nieprzepuszczającego światła), nożyk, nożyczki lub skalpel oraz igłę.


2. Zalepiamy gumką chlebową wszystkie dziury w korpusie aparatu, przez które może wpaść światło. W moim przypadku były to: otwór po samowyzwalaczu i otwór oczny (i tak nic nie byłoby tam widać). Gumka chlebowa jest najmniej inwazyjnym i najsolidniejszym narzędziem do zalepiania dziur w aparatach, jakie udało mi się znaleźć.


3. Odkręcamy pierścień mocowania obiektywu (wiąże się to z utratą gwarancji ;), ucinamy odpowiedni kawałek folii lub papieru dupleksowego i wbijamy go pod pierścień. Musiałem użyć sporej siły, gdybym wykorzystał folię zamiast papieru, miałbym łatwiej. Potem wydłubujemy ten pierścień i sprawdzamy czy papier się nie porwał, folia nie podziurawiła itd. Ten punkt programu jest dość dziwny, ale w moim przypadku okazał się niezbędny. Naciąłem w papierze dziury w miejscach, w których będą wkręcone śrubki mocujące pierścień. Bez tych dziurek bardzo trudno trafić pierścieniem we właściwe miejsce. W tym momencie można też wyznaczyć sobie miejsce, w którym wypadnie otworek. Niecierpliwi mogą ten otworek wydziurawić już teraz, posiadający wysokiej jakości otworki mogą je zamocować właśnie w tym momencie.

4. Pora wepchnąć pierścień na swoje miejsce (to może wymagać sporej siły) i ostrożnie go przykręcić. W moim przypadku orientacja pierścienia była ściśle ustalona. Bardzo łatwo przykręcając śrubki wbić się śrubokrętem do wnętrza kamery.

5. Obcięcie brzegów papieru wystających spod pierścienia - formalność.

6. To już ostatnia sprawa, ale za to najważniejsza - nakłucie odpowiadającego nam otworka. Mam dużą wprawę, więc dziurawię jak widać. To już wszystko, kamera jest gotowa. Pozostaje zmierzyć średnicę dziurki (powinna być nieduża, około 0,2 - 0,25mm), odległość od płaszczyzny filmu, dokonać stosownych prób lub obliczeń (program znajdziecie w poście poniżej) i lecieć robić zdjęcia.

2008-07-02

Arkuszowy kalkulator otworkowy // pinhole spreadsheet calculator

Ostatnio wytworzyłem taką zabawkę. Zrobiłem na własny użytek, ale nie widzę powodu, żeby się nią nie podzielić.
Niewielki komentarz:
Wszystko powinno być jasne :) zawsze można zajrzeć we wzory i zobaczyć co dokładnie jest liczone w danym miejscu. Można nadpisać niektóre wartości (jak średnica otworka), byle później nie zapisywać arkusza.
Nie pytajcie proszę o wzór na spadek jasności w rogach. Jestem dobry z matmy, wypracowałem ten wzór, ale pojęcia nie mam, czy jest poprawny.
Linki znajdziecie poniżej.

Recently I made the tool. I made it for myself, but see no reason not to share it.
Little comment:
All is self-explanatory, you can look inside any formula and see what is counted there. You can overwrite some values to force your own (eg. pinhole diameter). Just do not save it.
It should print nicely.
Please don't ask me of the "light falloff" formula. I'm good at maths, invented this, but I don't know if it's valid.

I've uploaded it into the following places (If it will vanish please inform me, i'll upload it somewhere else):

In Excell (straight export from OpenOffice, should work)
http://www.apug.org/forums/forum42/51914-pinhole-calculator-spreadsheet-ready.html

Ten blog nie jest w żadnym wypadku pierdo-periodykiem.