Chociaż raz coś głupiego
W rekreacji własnego kretynizmu narodził się taki oto tekst:
Dziś - w ramach zapowiedzi, zajawki "czegoś większego", coś dziecinnego i praktycznego jednocześnie.
Nie będę owijał w bawełnę. Oto nietypowe zastosowania butelek, które udało mi się poznać, spamiętać... właśnie z myślą o podzieleniu się nimi teraz z Wami:
- ozdoby - ot, tak... Pomalować, udekorować, postawić na okno lub powiesić na ścianie - i już! Ten pomysł może być prosto rozwinięty przez dodanie "funkcjonalności" do ozdobnej butelki:
- świecznik
- wazonik - "(...) w półlitrówce po czystej..."
- wałek do ciasta - pamiętajcie o usunięciu etykiety z butelki. Jeżeli zaniedbacie tą sprawę - któryś Wasz wypiek może wyjść z nalepką "semi dry red wine"
- tłuczek do mięsa - jeżeli wybierzecie dobrą butelkę, naprawdę nie musicie się bać, że się potłucze na schabowym. Piwne szkła są wyjątkowo mocne, ponieważ projektuje się je z myślą o dłuższym ich używaniu
- lep na muchy - bez komentarza.
3 x skomentowano:
Butelką dobrze gra się w ping-ponga. Najlepiej taką piersiówką (pełną?) :]
Pustą może nawet lepiej? Myślę sobie, że trudniej w piłeczkę trafić, ale za to śmiać się z tego jakoś łatwiej.
W życiu bym nie wpadł na taki pomysł!
Od Adama dziś wpadły jeszcze takie zastosowania:
lejek - ucięta górna część butelki
doniczka - ucięta dolna część
termofor
fajka
przycisk do papieru
A mi przypomniał się jeszcze pewien zacny stolarz, który w 5-litrowych butelkach kisił ogórki.
Prześlij komentarz