2007-09-22

Chociaż raz coś głupiego

W rekreacji własnego kretynizmu narodził się taki oto tekst:
Dziś - w ramach zapowiedzi, zajawki "czegoś większego", coś dziecinnego i praktycznego jednocześnie.
Nie będę owijał w bawełnę. Oto nietypowe zastosowania butelek, które udało mi się poznać, spamiętać... właśnie z myślą o podzieleniu się nimi teraz z Wami:

  • ozdoby - ot, tak... Pomalować, udekorować, postawić na okno lub powiesić na ścianie - i już! Ten pomysł może być prosto rozwinięty przez dodanie "funkcjonalności" do ozdobnej butelki:
  1. świecznik
  2. wazonik - "(...) w półlitrówce po czystej..."
  • wałek do ciasta - pamiętajcie o usunięciu etykiety z butelki. Jeżeli zaniedbacie tą sprawę - któryś Wasz wypiek może wyjść z nalepką "semi dry red wine"
  • tłuczek do mięsa - jeżeli wybierzecie dobrą butelkę, naprawdę nie musicie się bać, że się potłucze na schabowym. Piwne szkła są wyjątkowo mocne, ponieważ projektuje się je z myślą o dłuższym ich używaniu
  • lep na muchy - bez komentarza.
Jeżeli znacie jakieś inne ciekawe zastosowania butelek - dajcie znać. Może kiedy uzbiera się tego trochę - powołamy do życia serwis "flasza 2.0" :P

3 x skomentowano:

avalan pisze...

Butelką dobrze gra się w ping-ponga. Najlepiej taką piersiówką (pełną?) :]

Anonimowy pisze...

Pustą może nawet lepiej? Myślę sobie, że trudniej w piłeczkę trafić, ale za to śmiać się z tego jakoś łatwiej.

Łukasz Jastrzębski pisze...

W życiu bym nie wpadł na taki pomysł!
Od Adama dziś wpadły jeszcze takie zastosowania:
lejek - ucięta górna część butelki
doniczka - ucięta dolna część
termofor
fajka
przycisk do papieru
A mi przypomniał się jeszcze pewien zacny stolarz, który w 5-litrowych butelkach kisił ogórki.

Ten blog nie jest w żadnym wypadku pierdo-periodykiem.